Zaczarowany ogród….

Dzień i noc w ogrodzie i nasze, nowe łoże

Witajcie kochani… Jest niedziela, odpoczywamy… Chociaż szczerze, to ja często leżakuje… A że dużo leżę to już kiedyś myślałam o takim łożu w ogrodzie… Ale o tym na koniec. Mam nadzieję że dotrwacie do końca żebym mogła się pochwalić. Hihi

No to idziemy. Właśnie przeszła ulewa. Roślinki podlane. Bardzo mnie to cieszy…
I w górę wyszczelily co niektóre byliny… Czyli moja rabata mała Holandia pomału się przeobraża. Lilie rosną, czosnki ozdobne pomału rozkwitają… Dosadziłam jesienią sporo bylin…ostróżki,rutewke,ktorą ciężko było zdobyć, kilka tojadów, tak wiem jest trujący ale dużo kwiatów jest trujących przecież… Znalazło się też miejsce dla pustynnika, odętki, języczki, przegorzana i dla kilku funkii.oczywiscie nie mogło zabraknąć jednorocznych… Słoneczników, i w tym roku postawiłam na tytoń leśny, jestem jego bardzo ciekawa… Upsss zapomniałam że są tam też mieczyki… I dwa drzewka… Ale to w osobnym poście…
A o cytryńcu wspomniałam
A no tak zapomniałam… Zapowiadalo się obfite kwitnienie jednak przymrozki zrobiły swoje…

I te wcześniej wspomniane.

To już chyba choroba… Którą zaraziłam męża i dzieci… Hihu. I powiem ze zaraza idzie dalej. I bardzo się cieszę.

Pospacerujmy dalej…

Moja najmłodsza hortensja kosmata. Marzyła mi się kilka lat temu… Narazie maleńka… Całkowicie w cieniu posadzona. Zobaczymy jak się będzie sprawiać. Czy będzie jej tu pasować.

 Krzewuszka chociaż troszku Łysa to i tak mnie zachwyca… Jest ogromna… Ma ponad 2 metry… I tu ma ciszę i spokój.

 Irysy pomału się pokazują

 Dzwoneczki całe w pąkach

 Mam w końcu upragnione malwy… Czekałam dwa lata

 Szczypiorek pięknie wygląda ale niestety trzeba kwiaty ściąć.

 W Wielkiej oponie rosną sobie dynie.

 Tulipan niczym mak

 Żarnowiec chwyta mnie za serce.

 I maki miały być na rabacie… Natura płata psikusy.

 Funkie które bardzo lubi mój mąż

 Paprocie w końcu pokazały swoje pióra

 Tylko śpiszki coś jeszcze śpią

 Róże w pąkach… Ale pierwszy kwiat już był… Róży dzikiej.

 Moje liliowe dzieci.

Jeżeli chodzi o motyle to w tym roku są wyjątkowe… Bardzo kolorowe i takich okazów to ja w życiu nie widziałam. 

Ale kaliną to jestem wprost zauroczona. Moja królowa… Są też jej dzieci, które też już kwitną.

Zauroczona tak samo oczkiem wodnym… Gdy wyczyszczone… Widać kolor dna. Hihi.

Chwilkę poczekajmy na wieczór…
Najpierw tort… Jejku jak ten czas leci. Pamiętam jak zaczynałam przygodę z blogiem… Nela była taka malutka. A dzisiaj moja pannica już ma 8 lat. Znaczy wczoraj skończyła… Aż nie wierzę że czas tak szybko pędzi..

Tak pędzi, lata lecą. Dzień za dniem, od rana do wieczora…
I cóż już wieczór…

Uwielbiam wieczorem wyjść na ogród, posiedzieć, popatrzeć, posłuchać chrabąszczy majowych… Dają takie koncerty że aż miło… Naprawdę. Tym bardziej w lesie…
I siedzenie w domu daje mi dużo do myślenia… Przychodzą pomysły,raczej wracają pomysły które chciałam realizować kilka lat temu czy rok temu…
A więc pytanie.

Jak można wykorzystać starą, małą trampolinę???zaznaczam że duża trampolina jest, żeby nie było że dzieciom podkosiłam trampolinę hihu… A więc…
Zrobilismy łoże😍😍😍wystarczyło kilka poduch, koce i baldachim… Kurcze podoba nam się..A dzieciom jeszcze bardziej.
A czy wy wykorzystaliście już swoją starą trampolinę??? Pochwalcie się. U nas właśnie przeszła znowu porządna ulewa a teraz słoneczko świeci. Mam nadzieję że to będzie piękna niedziela bym mogła poleżakowac na trampolinie 😉🌞🤩

Jak myślicie, czy to fajny pomysł???
Tymczasem żegnam się z Wami, życząc dużo zdrówka, słońca na nadchodzący tydzień. No i kochani do usłyszenia w kolejnym poście. Papa

Facebook Comments

3 Replies to “Zaczarowany ogród….”

  1. Hopefully my story inspires you that you too can get pregnat and get the same results as me without typical Infertility treatments, and without any unwanted side effects. You will find this helpful too if youre just beginning as my tips make conceiving a child more speedily.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *