Wspomnienia i moja historia.

Cześć, dzisiaj chciałabym się z Tobą podzielić moimi wspomnieniami z wiosny, lata. Powiem tak, jesień lubię ale gdy jest ciepło, słonecznie. Gdzieś już w Polsce spadł śnieg.

Mam nadzieję że zdążyły wszystko okryć przed mrozami, bo jednak od czasu do czasu przyjdą przymrozki, szczególnie nie zaszkodzą ale w końcu temperatura spadnie i bez okrywy rośliny nie dadzą sobie radę.

I tak wracam do przeszłości. To jest takie jedyne miejsce gdzie lubię wracać wspomnieniami. Do ogrodu, do wiosny, lata.

Bo w życiu prywatnym bywało różnie. Pamiętacie? Jak sobie z tym radzę, właśnie tego jeszcze Ci nie zdradziłam. A zdradzę. Bo warto się tym dzielić. Każdy z nas chce funkcjonować, żeby nic nie bolało. By lepiej się czuć, mieć energię każdego dnia. A słowa w typie, dbam o zdrowie.To tylko puste słowa, sorry.Dbasz a nie działasz w tej sprawie.

Zapraszam na spacer.Czas wspomnień.

Fajnie tak powspominać… Gdy za oknem zimno, buro, mżawi. Dzisiaj dzień nie za ciekawy w nocy był przymrozek.Kilka dni temu ścięło dalie, wyglądały okropnie i trzeba je było wykopać. Dalie to moje ulubione krzewy letnie, niezniszczalne, i kwitną tak długo. Od kilku lat mam jedną, starszą odmianę, bezproblemową.Co roku zmieniam jej miejsce,bo potrafi osiągnąć duże rozmiary.Zarówno na wysokość jak i wszerz.Za chwilę ten czas będzie wspomnieniem.

Smutny widok ale nic nie zrobię. Cieszę się że jest ze mną tyle lat i z roku na rok karpa się powiększa.A ja mogę rozdzielać bulwy i dzielić się ze znajomymi. Nadmiar na rabatach też nie służy..

Jeżeli chodzi o jesień… Tak. Jesień a niektóre krzewy już zawiązały pączki na następny sezon. Wiecie jaka to radość… I dlatego tak już wiosny by się chciało. A zleci tak szybko jak zawsze. Dzięki Waszemu wsparciu,czas zawsze płynie. I oby zdrowie dopisało I śnieg spadł. Radość ogromna.A ja lubię dzielić się moimi radościami,moimi historiami.

Czy już ktoś przetwarzał żurawinę, czy tak jak my zajada prosto z krzaczka???

Czy ktoś ma sposób na czosnkowy zapach z ust ??? Podzielcie się w komentarzu. Zdradźcie.Bo ja też mam.i to naturalny💪💪💪

U nas obowiązkowo czosnek musi być.

Ale kochani czosnek to nie wszystko, owoce, warzywa… Czy zakładając słoiki, pasteryzując je?Nie tracą dużo cennych właściwości.???Ja mówię tak. Może mamy w ogrodach dużo krzewów owocowych.Ktoś ma maliny, ktoś jagody, głóg, derenia,czy rokitnika.Latami trzeba czekać na owoce. I to nas zniechęca często do dalszej uprawy. A czemu??? Ziemia nie ta, warunki nie te. A jak przychodzi co do zbiorów. Praktycznie są zjadane prosto z krzaczka, lub są mrożone. Niektórzy z nas nie mają po prostu czasu na robienie przetworów. Wolą kupować gotowce jak ja to mówię.Nie zwraca się wtedy uwagi na skład. A sięgamy do szybkich rozwiązań. Część społeczeństwa niestety tak robi. A czy to co tanie jest naprawdę zdrowe???

Ja się już o tym przekonałam. Masa leków… Nie były tanie,. A poprawy nie było widać, raczej dokładałam sobie… I musiałam kupić pudełko na leki bo już się gubiłam w dawkowaniu kiedy, ile? I taka moja historia.Należy już do wspomnień.

Ale w końcu Odnalazłam swoją drogę do zdrowia. Po tak krótkim czasie nie wierzyłam że to dzieje się naprawdę. Nie wierzyłam. Bóle brzucha, jelita, wątroba ustąpiły.Zaczęłam normalnie funkcjonować, nabrałam powera jak ja to mówię, chęci do działania. Aż trudno uwierzyć.

Lekarz leczy a natura uzdrawia kochani i to jest prawda…

Poprawiła się jakość mojego życia, wygląd, skóra. Ja to mówię drugie życie.

Jeśli się borykasz z problemami, nie czekaj.Podziel się swoją historią. Ja już to zrobiłam. Przy dzisiejszych czasach człowiek człowiekowi powinien pomóc,gdy nie możemy liczyć na pomoc tam wyżej. Ja już coś o tym wiem… Niestety. Taki czas a jak mamy płacić nie wiadomo jakie pieniądze jak już coś się stanie. To lepiej zadbać od razu. ❤️

Dzięki że jesteś,dotrwałeś do końca. Różyczka dla Ciebie.

Pozdrawiam i ściskam. Agata.

Facebook Comments

11 Replies to “Wspomnienia i moja historia.”

  1. Jak zawsze Agatko mega wartościowy wpis i zgadzam się z tym co napisałaś, że lekarze tylko leczą, a natura nas uzdrawia. To takie proste, a dla wielu tak trudne do zrozumienia… a wystarczy sięgnąć do historii, kiedy nie było żadnych leków, jednak zawsze była natura <3 Dlatego od nas samych zależy czy zadbamy w naturalny sposób o swoje zdrowie poprzez zdrowe nawyki żywieniowe, poprzez aktywność fizyczną, właściwą suplementację, która w dzisiejszych czasach nie jest wymysłem, a koniecznością, czy też zaniedbamy swoje zdrowie i będziemy szukać pomocy u lekarzy i w aptekach…

  2. Ja robię to od dziecka czyli bardzo, bardzo długo. Nawet wówczas, kiedy natura stała się niemodna i jak to nazwałaś “gotówce” zawojowały świat. Przesłaniem jest mój blog, w którym dzielę się swoimi sposobami uprawy warzyw na naszej kiepskiej glebie. Dobrze, że są tacy młodzi ludzie jak Ty, którzy promują zdrowe produkty i własne dary natury. Agatko nie umiem dodać Twojego bloga do obserwowanych, a nie chciałabym utracić kontaktu. Pozdrawiam serdecznie 🍁🍂 🧡🧡🌿

    1. Wspaniale kochana, wiem to i nasi blogowe koleżanki i koledzy o tym wiemy. To jest właśnie piękne. . Również nie chce stracić kontaktu 😉😉😉także na spokojnie naprawie to kochana. Buziaki wirtualne.

  3. Jak miło pooglądać piękny ogród z zachwycającą roślinnością. same zmiany u Ciebie. Co do czosnku, to na pewno natka pietruszki niweluje zapach. Rozumiem ,że teraz czosnek i warzywa to Twój jadłospis?
    Agatko, bardzo Ci dziękuję za komentarz u mnie, początkowo byłam lekko zdołowana, ale poszperałam w sieci, istnieją te same nazwy na Fb i blogach, znalazłam dane kobiety, wiec nie boję się skarbówki, a po zdjęciach pod jej kontem naprawdę można poznać, które nie należą do niej (bo w większości są moje)
    Jeszcze raz dzięki i serdeczności przesyłam.:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *