Ogród w różach.

Róże nie od dziś są bardzo lubiane.I jak się okazuje czasami ciężkie do zdobycia. Jednak dla tych pięknych krzewów warto się wysilić,poszukać i mieć je u siebie w ogrodzie.Z nimi przygoda murowana na długie lata.Niektóre odmiany róż są długowieczne.I coraz częściej sięgamy właśnie po te,bo są odporniejsze na mróz i choroby.W moim ogrodzie był jeden potężny krzew ,który po kilku latach rozdzieliliśmy na kilka mniejszych. Od tego czym zasilaliśmy je na wiosnę zależał kolor kwiatów.To jest niesamowite. Róże są niesamowite,uwielbiamy je ,chociaż kolce mają.

Jednak co do róż, trzeba o nie dbać.

I to przez cały rok. Nawet zimą doglądamy czy u nich wszystko w porządku. Wiosną rozgrabiamy kopczyki,nawozimy ,przycinamy ,robimy opryski.Jesienią zabezpieczamy,kopczykujemy. Gdy już zauważymy pierwsze pączki,radość przeogromna. I już wyczekujemy tego kwitnienia,spektaklu,który niebawem się rozpocznie. Róże potrafią nas zaskoczyć. Niektóre odmiany potrafią kwitnąć do późnej jesieni. To cieszy,bo jeszcze na rabatach ciut kolorowo. Taką najbardziej lubianą różą przeze mnie i córkę jest róża dzika. Gdy jest w pełni kwitnienia zlatują się pszczółki.Istne szaleństwo.W końcu to pierwsze róże które zaczynają kwitnienie w połowie maja. Płatki zbieramy na herbatki,od czasu do czasu zrobię mgiełkę różaną. A owoce idealne na nalewkę lub jako przysmak dla ptaków. Te róże są jednak bardzo kłujące i inwazyjne. Od czasu do czasu porządek wkoło trzeba zrobić,by się mocno nie rozrosły.

Potrafią zagłuszyć inne rośliny.W końcu to są róże.

Nawet złotlina dołączyłam do rodzinki różowatych. Kwiaty tego krzewu przypominają bardzo małe różyczki. To bardzo ekspansywny krzew. Przycięty i tak odrasta i to w szybkim tempie. Bardzo łatwy w uprawie krzew. Odporny na susze i warunki. W każdym miejscu sobie poradzi. Jednak róża bez naszych rąk nie da sobie radę. Zwłaszcza odmiany wielkokwiatowe. Krzewy żarłoczne,nie tylko w wodę. Na wiosnę podrzucamy im sporo oborniku. Ale najpierw cięcie. I tu czasami są schody,bo na początku przygody z różami popełniamy wiele błędów.Jaka odmiana,takie cięcie. Pocieszę ,że są róże,które wcale nie wymagają cięcia a jedynie takiego prześwietlenia krzewu. Dla odmian wielkokwiatowych i wielokwiatowych jest różne cięcie.Jak chcę żeby na przykład jednego roku na rabacie był w miarę równy poziom wysokości nie patrzę na odmianę i tnę…I kwitnienie jest obfitsze.

Ale powiem tak ,nie wszystko zależy od nas.Wiele zależy niestety od pogody. Ciepełko,deszcze i słonko bardzo sprzyjają kwitnieniu róż i nie tylko róż. Cały ogród wygląda zdrowo a pełen róż wręcz romantycznie. Kiedy kwitną róże,kwitnie ogrodniczka .

Mimo,że kolce mają są fani tych przepięknych kwiatów. Żeby bujnie kwitły ,jesteśmy gotowi ,żeby się pokłóć.hihi. Także już niedługo czeka nas sporo pracy ,tych przyjemnych czynności. Podejrzewam,że będzie wtedy cieplutko,będzie świeciło słonko a my będziemy chodzili od krzaczka do krzaczka i zajmowali się całym ogrodem,doglądali dosłownie wszędzie.

Bo gdy taka pogoda człowieka aż energia rozpiera i chce działać ,działać aż do nocy najlepiej.

Ogród jest na tyle duży,że niestety nie da się wszystkiego zapewnie zrobić w jeden dzień. Porządki rozkładamy w czasie i pamiętajmy by myć sekator i inne narzędzie.Czasami róże chorują,normalne. Pogoda sprawia psikusy. Raz za dużo słonka,raz za dużo deszczu i tadam. Nie trudno o jakąś zarazę.Bo nawet mogliśmy coś przywieźć razem z obornikiem.Wszystko jest możliwe. Podlewanie gnojówką z bananów bardzo zauważyłam wzmacnia róże. Liście są lśniące ,nie pojawia się zaraza. A blisko róż warto sadzić nasturcje czy nawet zioła. Jedne przyciągają,jedne odpychają.Dla równowagi posadzić tak,żeby każdy był zadowolony i żeby dla każdego starczyło. Właśnie róże wielo-wielkokwiatowe zwracają na siebie największą uwagę. Nie dziwię się ,że lubią je mszyce.Jak to w przyrodzie,wygra najsilniejszy. Bez naszej pomocy zostałyby smacznie zjedzone. Róże te lubią zaciszne miejsca,osłonięte od wiatru. Nawet pojedyńczo sadzone robią niesamowite WOW. A dzięki pielęgnacji potrafią odwdzięczyć się naprawdę bujnym kwitnieniem.

Na kwitnienie róż przychodzi ten właściwy moment,czas w roku .Gdy trwa spektakl jesteśmy wręcz oczarowani. Ogród wygląda inaczej niż zwykle. Ogród wygląda bardzo romantycznie.

Wszystko zależy od pogody,czy będzie to trwało krótko czy dłużej niż zazwyczaj. Przekwitnięte kwiatki warto usuwać dla dłuższego kwitnienia. Nie trzeba tego robić codziennie,bo i tak się też zdarzało. Raz na kilka dni wystarczy. Dla tych kwiatów warto się wysilić ale nie aż tak. Ma być więcej przyjemności niż obowiązków…

To róże mają być dla nas. Nie my dla róż.

Gdzie z reguły jest odwrotnie.I to też jest przecież piękne.Bo prawdziwa pasja wywodzi się z serca a nie od kogoś,czy gdzieś z daleka.Tego samego auta lubić,chcieć przecież nie musimy co sąsiad np. Tak samo jest z kwiatami. Kto co lubi.I na początku też nie byłam nastawiona do róż.Bo już wcześniej się o nich nasłyszałam i to mnie zniechęcało. Najwięcej właśnie mówiono-że jest przy nich dużo roboty. No to po co mi takie kwiaty,przy których muszę wiecznie chodzić. Ja chcę chodzić,ale podziwiać,popatrzeć,powąchać.I robić zdjęcia,dla wspomnień właśnie.

Wiadomo,że wymagają,są wymagające.To mają być raz a dobrze wykonane zabiegi,które jak się mówi później pracują za mnie.

Jeżeli chodzi o podlewanie róż .Nie każda woda jest dobra. Chociaż róże potrafią się przyzwyczaić lub odpowiednio reagują. Woda ma swoje ph i zmienia się ph podłoża. Więc róża napewno zareaguje. Woda ze stawu,woda ze studni,węża czy woda deszczówka. Która będzie najlepsza? No pewnie ,że deszczówka. Więc warto ,,łapać,, taką wodę.Jeszcze kiedy jest za darmo to tym bardziej. Taka woda ma najlepsze witaminki. Podlewamy nią ogórki i pomidorki. Taka woda siły doda jak to się mówi. Jest wykorzystywana do wszystkiego,nie tylko do podlewania kwiatów czy warzyw. Wykorzystywana do kąpieli i kuchni. Tak jak woda tak róże znalazły swoje wykorzystanie nie tylko w kuchni,do dekoracji ciast czy tortów,na herbatki,soki,napary. Ich zastosowanie jest praktycznie wszędzie.Róża jest sławna po prostu na całym świecie.

Z takich znanych róż -Odmiana the fairy. Zauważyłam stała się bardzo popularna i zyskała wielu fanów. Róża przy której praktycznie nic nie trzeba robić . Jedynie podlać i to tez od czasu do czasu.Jedna z róż,które ja naprawdę lubię i żeby nie było jej smutno zaprosiliśmy do ogrodu jej siostry.Red fairy. Nie spodziewajmy się,że skoro taka świetna róża i wogóle. To ,że nam urośnie zaraz nie wiadomo jakich rozmiarów. Trzeba mieć sporo cierpliwości .

Ogród uczy tej cierpliwości. To nam się przydaje w każdej sferze życia.

Róże to wdzięczne kwiaty. Daj od siebie a dadzą od siebie. Być może będziesz się starać zapewnić im odpowiednie warunki ale gdzieś po drodze coś nie wyjdzie. Wejdzie nieproszony gość,dniami będzie padać deszcz …Nic nie szkodzi. Róże bardzo szybko się regenerują.Wystarczy mała zmiana i słoneczko wychodzi. Gdy zaświeci słońce wierzę,że wszystko się poprawi i znowu wróci to co było. Po kilku latach jednak róże wymagają tej odnowy biologicznej,hihi.przesadzenia w inne,świeże miejsce. Przycięte bardzo mocno. Taki odnowiony krzew bardzo szybko się regenerują i kwitnie o wiele piękniej niż w ziemi starej,bez witamin. Jak każda roślina pobiera od ziemi to co najpotrzebniejsze do wzrostu i kwitnienia.

Taka zmiana napewno pozytywnie wpłynie na krzew i jej żywotność.

Róże to bardzo dekoracyjne krzewy,jednak kiedy zakwitną ,na początku są łyse krzewy,potem się zazieleniają i swoje 5 minut mają też nie za długo. Każą na siebie czekać do następnego sezonu.

Takie kwitnienie pojedyńczych kwiatów nas oczywiście cieszy,ale to nie jest to samo co ta faza pełni kwitnienia wszystkich róż,jakie mamy w swoich ogrodach. Mam na myśli,że do tego czasu warto poobsadzać krzewy cebulkami:tulipanów,narcyzów,czosnków ozdobnych,hiacyntów…By na rabatach już wczesną wiosną było kolorowo. Łany szafirków też pięknie dekorują zwłaszcza obrzeża rabat.

W czasie kwitnienia róż wspaniałym dodatkiem jest lawenda i jak się okazuje floks.Floksy to bylina.Niezniszczalana. Wykopać go w całości ,zwłaszcza gdy w jednym miejscu siedział wiele lat. Nie daje rady. Zawsze zostaje i jak zakwita w towarzystwie róż,twierdzę,że idealnie do siebie pasują. Tak jak lawenda,tak i inne byliny bardzo pasują do róż. Nie wiem czemu ale takie nawet zioła wieloletnie mi się wkomponowały w klimacik. I nie są już sadzone koniecznie w warzywniaku ale lądują na rabatach.Mają w sobie olejki,które odstraszają nieproszonych gości.

Lawenda nie należy do łatwych w uprawie ale warto się z nią zaprzyjaźnić. Kto by nie chciał takiego wianuszka,czy samemu zrobić olejek ,czy nawet ścięte kwiaty wsadzić do szafki z ubraniami. Odstraszają nie tylko w ogrodzie ale i w domu nieproszonych gości. A w połączeniu z różami tworzą niesamowity obrazek.

Widok lekki,przyjemny,naturalny i taki który mi się bardzo podoba-romantyczny.

Ogólnie to bardzo mało mamy kwiatów w kolorze przybliżonym do niebieskiego.Dlatego wyżej na zdjęciu pokazuje hyzop. To jedna z bylin,którą z powodzeniem można dzielić na mniejsze sadzonki.Są mało wymagające i z powodzeniem mogą być sadzone w towarzystwie róż. Moim zdaniem w każdym zakątku znajda swoje zastosowanie,jak widać nie tylko w kuchni.

Czy róże pasują do każdego ogrodu,do każdego wnętrza?Pewnie,że tak.Twój ogród ,Twój wybór. To nie jest trudna decyzja.To jest ten czas.Zima i przedwiośnie ,słoneczko,ciepełko. Ptaki śpiewają a my w głowie pełno pomysłów .Nowe nasadzenia,nowe krzewy.Nie według katalogu,tu działa wyobraźnia . Kto wie?Prawda. Czas pokaże i jak myślę.Dla róż jesteśmy w stanie znaleźć odrobinkę miejsca .Róże pnące …Czy one potrzebują miejsca?Raczej nie miejsca a co podpory,solidnego stelaża a resztę zrobią same.Owiną się w koło tego co napotkają po drodze i to jest właśnie fajne. Bez naszej ingerencji potrafią sobie świetnie poradzić i stworzyć niesamowity obraz.Każda róża znajdzie swoje zastosowanie nawet w ogrodzie.Wijąca po płocie,po drzewie…wszędzie.Jako schronienie.Pewnie.

BO jak to kiedyś ktoś powiedział.Czym byłby ogród bez róż? Faktycznie to jest prawda.I lepszą rękę do ich sadzenia ma mężczyzna.To racja.

Może się ktoś z tym nie zgodzić ale róże to najpiękniejsze kwiaty.Wielu mają adoratorów i są tacy co ich nie lubią.Dla każdego coś się znajdzie.I nie muszą to być róże. To nie są kwiaty dla tych,co posadzą i chcieliby zapomnieć. TO już możesz o nich zapomnieć. Polecam wtedy odmiany okrywowe i dzikie róże (psia róża). No może gdyby znać pogodę jaka będzie wiosną ,latem ale tak na 100 procent.hihi.

Nic nie jest na stówę,bo nawet najlepszym może się nie udać. A dla chcącego to nic trudnego i może okazać się fajną przygoda na długie lata,a nawet może zakończyć się gorzej-można się w nich zakochać. Także uważaj.A uczymy się przecież przez całe życie. Ogród to nie tylko róże,ale gdy postawisz tylko na te kwiaty,z pewnością to będzie wymagać więcej wysiłku i zaangażowania i oczywiście zdrowia. Gdzie w tych czasach niewielu sobie z tego zdaje sprawę ale przy pracach ogrodniczych stan zdrowia i ducha jak najbardziej wskazany. Raczej z bólami kręgosłupa nie wybierzemy się sadzić krzewy czy przekopywać warzywniaka a może nawet pielić. Zima to dla wielu okazuje się być wymówka,bo zimno,śnieg,mało tej aktywności fizycznej.Jednak jestem zdania ,że nawet ta najmniejsza aktywność jest aktywnością.Warto się w taki sposób przygotować niż wystartować do ogródka i już w pierwszy dzień mieć mega zakwasy.

A pamiętajcie już niedługo zaczynamy jogę w ogrodzie. Między krzewami róż to się przyda,mniej kolców na naszym ciele.

Mniej ała,więcej radości i uśmiechu.Pozytywne nastawienie to podstawa. Niedługo wiosna więc czas planowania,siania. Co ja mówię ,już na parapetach pewno zielono.Nie zapomnijcie też o różyczkach. Być może jest już jakaś na Twojej liście. Podziel się w komentarzu.Jakie lubisz róże? Czy są jakiś szczególne,które skradły Twoje serce? Jestem bardzo ciekawa. A tymczasem życzę cudownego dnia i do usłyszenia.Agata

Facebook Comments

6 Replies to “Ogród w różach.”

  1. Kocham róże. Często się nimi otaczam i uwielbiam je fotografować. Mam je na kuchennym parapecie i tarasie, a mamie oraz babci chętnie kupuję do ogrodów różne odmiany. 🙂

    1. Jejku Basiu dziekuje Ci ślicznie za te piękne słowa. Twoje, męża róże są i równie piękne jak Ty. Z pewnością też masz o nich ogromną wiedzę. Pozdrawiam i ściskam mocno.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *