Lipiec, miesiącem lilii.

Hejka. Dzisiaj o liliach. Może u jednych też dopiero rozkwitają, u jednych już przekwitły, inni czekają tak jak ja czekałam i się doczekałam. Dla mnie zdecydowanie lipiec, miesiącem lilii. Jak zawsze, jak co roku.

Dużo rozpisywać się nie będę, bo już pisałam na temat lilii TUTAJ Zapraszam w wolnej chwili, bo naprawdę warto mieć te przepiękne kwiaty w swoim ogrodzie. Ich wygląd, zapach powalający. Co kwiat to inny 😉 I za wiele pracy przy nich nie ma. Kilka lilii zostawiam dla przypomnienia

Jest dużo odmian na rynku, od azjatyckich do drzewiastych. A szczerze wystarczy już jedna posadzona cebula jesienią lub na wiosnę w ulubionym miejscu w ogrodzie z dawką słońca. Peesik -bo one lubieją światło, posadzone w cieniu, półcieniu słabo zakwitną, będą się wyciągać do słońca. To nie są cienioluby ale zniosą to. I tak posadzona jedna cebula może wydać od kilku do kilkunastu pąków, To jest dopiero widok , a zapach… Sama, sam sprawdź. A lilie drzewiaste – mało jeszcze znane i dla wielu trudno dostępne. Bo mało sprawdzonych, poleconych dostawców. Wiem to, bo wiele czasu mi zajęło poszukiwanie i dostanie tych odmian, które gdzieś tam upatrzyłam, oglądając np. Maję 😉

Drzewiaste dorastają do około 3 metrów. U mnie najwyższa miała ponad 2 metry… Jednak takiego wzrostu nie urosła już w pierwszym roku. O to lilie dla cierpliwych… jak i inne kwiaty. O szybko rosnących krzewach, bylinach też kiedyś napiszę na blogu… Bo takimi szybko rosnącymi kwiatami szybko po prostu idzie zatkać dziurę na rabacie. Można zrobić to kwiatami jednorocznymi ale nie zawsze każdy chce co roku je wysiewać . Prawda ????

Od koloru do wyboru. Naprawdę jest ogromny wybór, tylko trzeba trafić na naprawdę sprawdzonego sprzedawcę. Który wie co sprzedaję, co preferuje, żeby nie było rozczarowania. I co najgorsze w oczach klienta sprzedawca traci zaufanie itp. Rozumiesz. Tak to jest. A czemu mamy się rozczarować. Ale moim zdaniem to tak do końca nieprawda. Warunki, pogoda, gleba, temperatura. Wszystko ma wpływ na nasze lilie, na ogród a nawet na nas.

Lilie to silne, mocne kwiaty, mają mocne łodygi. Jednak pogoda bywa różna. Zdarzają się silne wiatry, trąby powietrzne… Ja tylko o tym, że mamy czasy, że się rozwijamy, gospodarka się rozwija, a pogoda jaka jest taka jest i to się dzieje dlatego, że człowiek za dużo namieszał. I takie to anomalie w przyrodzie się dzieją . I my wówczas działamy, żeby się nie rozczarować. Połamana lilia nie zakwitnie. Lepiej zabezpieczyć. Obok wbić, nie za blisko solidny długi kołek i dobrze przywiązać, Zbierać czerwone robaczki i sadzić czosnek w towarzystwie lilii. Nieważne czy to czosnek jadalny czy ozdobny… O tym połączeniu pisałam właśnie na blogu.

I to by było na tyle… Chcesz zobaczyć moją aktualną galerię zdjęć lilii??? Zapraszam TUTAJ

I nieważne czy to jeden kwiat czy wiele, spektakl dopiero się zaczyna. Dla mnie lipiec, miesiącem lilii. Uwielbiam je, zaczynałam od kilku, dzisiaj mam sporą ich kolekcję. I nie trudno zauważyć, że faktycznie mam fioła na ich punkcie. W końcu jestem mega zakręcona na punkcie kwiatów. Mam nadzieję, że czymś Cię zaraziłam 😉 Jeśli , coś Ci się spodobało, wywołało uśmiech lub zachwyt ucieszę się i ogromnie mi miło będzie jeśli zostawisz po sobie ślad w postaci komentarza.

Pozdrawiam Agata.

Facebook Comments

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *