Biel w ogrodzie.

Nie zawsze lubiłam biel. Bo białe ubrania za szybko się brudziły! Jednak biel w ogrodzie znalazła swoje zastosowanie. Białe kwiaty, białe dodatki, albo dodatki, które malowane są na biało… Biel w ogrodzie to taki fajny, może nie fajny, co naturalny trend zastosowany najpierw w domach, a z czasem i w ogrodach.

I tak to u nas było… Na początku natura rządziła, znaczy rządzi do dzisiaj. Białego najwięcej jest wiosną. Kwitną drzewa lub krzewy mirabelek. Tak – nieziemski widok…a zapach. Sama wiesz. Drzewa praktycznie bezobsługowe. No bo bezobsługowe. Masz je ? To sprzątać trzeba spadające owoce, i opadające liście jesienią. To by było na tyle. Wykorzystać owoce zwłaszcza do wypieków, próbowałam…wymieszane z dużą ilością cukru i z innymi owocami dawały fajny smak… Muszą być mega dojrzałe, by były słodkie. Tak jak kwiaty… Jeszcze chwila i spadnie biały deszcz. A czy będą owoce ? na dzień dzisiejszy stwierdzam, że nie. Przymrozki u nas od kilku dni i wydaje mnie się, że kwiaty zmarzły. Tak jak w zeszłym roku. I nie było ani jednej śliwki.

Taki urok. Natura rządzi się swoimi prawami, a my możemy się albo przyglądać albo działać… Jednak przy takich ogromnych drzewach nie da się nic zrobić.. Na wioskach jest inaczej. Czy w miastach. U nas w głębi ciut z opóźnieniem kwitną właśnie mirabelki. A do tego zimny wiatr daje we znaki. Znowu przeprosiliśmy zimowe kurtki, czapki a nawet szaliki. Ubranie na ,, cebulkę,, nie bardzo wskazane. Ze względu właśnie na wiatr. Ale od wczoraj wiatr ustał i nawet częściej wyglądało słonko. To był znak, że ostro przymrozi i przymroziło!!!

Stoimy z pracami zwłaszcza w warzywniaku… Siany dużo wcześniej groch i rzodkiewka, wzeszły. Dają sobie radę. Czosnek- niczym wojsko każdego dnia stoi na baczność i żadna pogoda mu nie straszna. W końcu to ruski gigant. Wytrzymały na ból ! i ostry w ostateczności. To jest prawda. Do późnego lata będzie siedział w ziemi. Takiej wytrzymałości Tobie życzę ! Wytrwałości i cierpliwości. W końcu pogoda dopisze i można będzie podziałać. Dokończyć zaplanowane rzeczy. I na spokojnie, tylko tej cierpliwości czasami u nas mało.

Ale skoro potrafimy zaczekać parę ładnych lat aż nam jakaś roślinka zakwitnie to z pewnością zaczekamy na odpowiednią porę by zacząć działać tak mega porządnie w naszych ogrodach, gdzie mamy do rozplanowania warzywniaki, sad, rabaty.

A jak jest zimno ale słonecznie moje prace skracam do minimum- najlepsze to po prostu obchód, i odwiedzenie naszego Kurnika. Pisze z dużej litery kurnik, bo to taka jakby całkiem inna strefa ogrodu, zupełnie inne miejsce.
To nie rabata, czy plac zabaw tylko nasz mały zwierzyniec, kury, kogut Roman i królica 😉 Roman to nasz kilkuletni kaczor. Bardzo przywiązany do dzieci a kury bardzo żarłoczne. Jeśli są w zamknięciu to wiadomo, że nie mają dostępu na okrągło do zielonego, które już dostają czy żeby polatać. po lesie. Nie te czasy. A pamiętam jak kilkanaście lat temu latały kury gdzie chciały, nawet z kurczakami, latały króliki po lesie. A teraz ? Wystarczy, że jedna wyjdzie poza teren i zostają tylko piórka. Jastrzębi, lisów, kun u nas mnóstwo. W końcu to las. I musimy sobie inaczej radzić. Pomysł z białą siatką okazał się trafiony. Jastrzębie nie atakują ale przypatrują się wojlerze wysoko z drzew brzóz !

Staw, miejsce równie uczęszczane przez dzikie zwierzęta, był kiedyś i bóbr. Przychodziły dziki, jelenie… I nadal podchodzą. A biała siatka okazała się bardzo skuteczna, jeśli znowu chodzi o jastrzębie. Strach nie pomógł bo nawet czapla domyśliła się, że stoi sztuczny człowiek… I jak się okazuje białe dodatki mogą uratować ! Tak bo na biało malujemy pnie drzew, malujemy ściany budynków,malujemy obramowania luster… Jak się okazuję biały nie tylko dekoruje ale i chroni.

Biel w sadzie- nie tym razem, bo kwitną tylko drzewa mirabelki. Kwitną borówki kamczackie, nie kwiaty białe ale kwitną. Reszta szykuje się do startu- świdośliwa, czereśnie, pigwa, aronia, bez !!! Chociaż wiesz ta stara odmiana lilaka wypuściła już fioletowe pąki. Jak to w tym roku będzie ? To w maju będzie się działo. Nie nadążymy pstrykać zdjęć. Czuję w kościach, że tak będzie !

I tak sad emanuje ciszą, spokojem. Nigdzie się nie spieszy. Gdyby jednak tak było, bay bay z chociażby posmakowaniem owoców. Mam nadzieję , że pojemy. Teraz wszyscy o tym rozmyślamy, co to będzie ? Nie zazdraszczam sadownikom… Chyba nikt nie zazdrości. Nie wolno. Włożony ogrom pracy, a tu psikus ze strony pogody. Tak przyglądając się pogodzie od kilku ładnych lat. Rok rocznie są straty, nawet w przydomowych ogrodach. Pogoda zmienia się i oby w maju nie spadł śnieg, oby w czerwcu nie spadł śnieg … wojej co to by było. Katastrofa…Może trzeba by było pomyśleć o warzywniaku pod szklarnią czy folią… tak jak niestety w tym roku musi być też biała siatka nad krzakami borówki amerykańskiej… Te słodkie owoce bardzoooo przyciągają szpaki.

Jej ile tej bieli w ogrodzie… Kiedyś tylko dominowała biel w sadzie, i to wiosną – jak w bajce…Dziś o tę biel w ogrodzie walczę wszędzie hihi. Lubię takiego koloru dodatki, bo jak się okazuje nie tylko dekorują ale chronią…Biały parasol- 2 w 1 . Prawda ? Dekoruje i chroni 😉 Białe lampy, biała suszarka…. Mnóstwo jest takich dekoracji. Jednak na chwilę wrócę do kwiatów. O tej porze kwitły tawuły szare, kwitły żonkile, narcyzy, stokrotki polne, kwitł sad… Biel wszędzie, gdzie się nie obróciłeś… Dzisiaj z niecierpliwością czekamy i jak się okazuję doczekać się nie możemy. Więc zapraszam na coś słodkiego 😉

To już 3 latka minęły…Widoki w ogrodzie inne jak 3 lata temu gdy wróciłam do domku z synkiem… Widok kwitnących tulipanów przecudny, było ciepło, słonecznie…

Czy tort może być dodatkiem? Czy jakiekolwiek inne słodkości, albo po prostu dania. Pewnie. Jeżeli jest pogoda – świętujemy w ogrodzie. Jeżeli nie, mąż przejmuje pałeczkę. Rozpalamy wtedy dużego grila i jedzonko jest szykowane właśnie przez męża…Jednak nie ma to jak samemu usmażyć sobie kiełbe, przypalić a jeszcze najlepiej jak Ci wpadnie w ognisko. Frajda… haha. Sam sobie jesteś szefem… Jednak kiedy mąż zajmuje się kociołkiem … To ode mnie zależy jak będzie smakować… A ostatnio kociołek szykowało aż czterech kucharzy, w tym solenizant … Danie wyszło wyborne… Jednak gdy jest wiatrzysko- Ognisko i kociołek trzeba częściej doglądać.

Czy biel w ogrodzie ma się do wypieków? Tak. Bo wypieki dekoruję białymi kwiatami np. jaśminowca, bratków, róż, i wiele innych kwiatów… Nie będę się rozpisywać bo pomysłów jest wiele, tylko jeszcze ich nie odkryliśmy. Ja nigdy w życiu bym nie powiedziała, że będę dekorować torty a co dopiero robić torty. Dzisiaj robię to z ogromną przyjemnością. Robię to nie tylko dla rodziny ale też dla siebie. Sprawdzam siebie. Czy potrafię, czy będę umiała, czy poradzę sobie… Jak nie spróbujesz to się nie przekonasz. Nie rzucałam się na głęboką wodę od razu- zaczynałam od podstawowego, prostego kremu 😉 dzisiaj lubię powymyślać. I to się różnie u mnie kończy. Może nie jest idealny ale mój 😉 gdybym zrezygnowała koszty byłyby ogromne… I za duże ryzyko. Zamówiony tort, nie wiesz czy będzie na czas i czy po niego dojadę. hihi I tak jest też w ogrodzie. Nie rzucam się od razu na wszystko…Ale wiadomo, w głowie co innego… Jednak tylko spokój i cierpliwość uratuje 😉

Biały to spokojny kolor, nie tylko dla nas ale i rośliny wyglądają spokojniej, romantyczniej, są czyste i bez skazy- tulipany, konwalie, róże, lilie, hortensje… Jest mnóstwo kwiatów, kwitnących na biało. Kwitnących nie tylko wiosną, ale też latem i późnym latem. Biel w ogrodzie przez cały rok… Bo nawet śnieg nie tylko dekoruje ale i chroni…Śnieg ma jeszcze wiele innych pozytywnych właściwości… A białe kwiaty ? Czasami symbolizują coś innego- wstawione luzem do wazonu czy jako bukiet ich znaczenie jest różne a jeszcze inne znaczenie białego wianka.

Takie typowe białe bukiety do mnie nie przemawiają… Lubie kolory. W naszym ogrodzie musi być kolorowo. Jakoś w jednym odcieniu ciężko mi tworzyć. Bo nawet nie mam jednego koloru włosów na głowie a aż kilka 😉 Ale to nie wymówka przecież tylko po prostu jestem zakochana w kolorowych ogrodach. W takim ogrodzie cały czas coś się dzieje, zaczynając od wiosny i tak do zimy. O różnych porach roku coś się dzieje, raz kwitną drzewa, raz krzewy, raz byliny, a raz nawet warzywa. Tak dopuszczam do tego i są to nawet kwiaty koloru białego. Na przykład rzodkiewka, którą nie zdążymy zjeść. Idzie w korzeń a za chwile mam łany białych, ślicznych kwiatuszków, przyciągające nie tylko pszczoły. Dobre czy dobre ? Biel w ogrodzie jak widać, pojawia się i bez naszej ingerencji. Pozwólmy sobie na odrobinę szaleństwa a wiele może się wydarzyć, a napewno nas coś zaskoczy.

Ja jestem za !!!! I często pozwalam by w ogrodzie działała natura. Bo to ona w końcu ma działać. My możemy tylko dopomóc, by to miało ręce i nogi. A żeby to miało ręce i nogi, było jak w naszym kalendarzu, było oki. Nie tylko zapisuje, ale wykonuje. Dlatego idę do przodu. Gdyby nie plan, planowanie, praca zespołowa, dzisiaj nie byłabym w tym miejscy w którym jestem… Co by było gdybym jednak inaczej zrobiła, inaczej też gdybyśmy wspólnie podjęli decyzję. To napewno wpłynęłoby na nasze dzisiejsze relacje, a nawet miejsce zamieszkania… Czasami trzeba wziąć na wstrzymanie, przeczekać, bo w emocjach najgorzej podąć decyzję, a jeszcze jak wyjdą z naszych ust niepotrzebne słowa, możemy zranić drugiego człowieka.

Możemy. Dlatego podejmowanie pochopnych decyzji wpłynąć może na nasze życie i to bardzo. A czasem wystarczy jedno słowo. Pamiętam je do dzisiaj. Jedno słowo. I jestem dzisiaj tu gdzie jestem. Ogromnie Ci życzę takich wspaniałych wyborów. Kolorowych dodatków, bieli w ogrodzie… Być może to będzie biały wypoczynek, pod białym parasolem i biały, porcelanowy kubek z gorąca kawą, i te zapachy, widoki łanów białych róż… Ale ze mnie bajkopisarz 😉

Nie będę się rozpisywać, tylko życzę udanej zabawy w ogrodzie. Wiele słonecznych, ciepłych dni i co najważniejsze, bo już za pasem – majówka czeka. By ten czas był dobrze wykorzystany, nie tylko na prace ogrodowe, ale wspólne chwile w ogrodzie, biesiadowanie, wycieczki . Bo przecież takich mamy mnóstwo, i mnóstwo takich czeka do odkrycia. Ogród ma w sobie też wiele tajemnic, jak i TY jesteś tą tajemnicą do odkrycia. Życzę Ci tego i wspaniałej majówki. Do usłyszenia i na koniec … jak to ja 2 w 1 … Po co robić 2 jak można jedno ciacho 😉 I tak samo smakuje nawet w ogrodzie… Pozdrawiam.Agata.

Facebook Comments

4 Replies to “Biel w ogrodzie.”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *